30 kwietnia 2017
English (United Kingdom)Polish (Poland)
Feliks Roderyk Łabuński

postać

dnia

Feliks Roderyk

Łabuński

NOWA MUZYKA POLSKA

kompozycje (U)
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Lutosławski Witold

Uwertura smyczkowa


PWM, Kraków 1972, s. 37 (partytura)
Uwertura smyczkowa (początkowo tytułowana przez Witolda LutosławskiegoIntermezzo), dedykowana Mirko Očadlikowi, powstała w 1949 roku. Prawykonanie dzieła odbyło się 9 listopada 1949 roku w Pradze, a utwór wykonała Orkiestra Symfoniczna Radia Praskiego pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga. W Polsce utwór miał swoją premierę rok później, 6 stycznia 1950 roku w Krakowie. Orkiestrę Filharmonii Krakowskiej poprowadził wówczas Witold Krzemieński. Po tych wykonaniach utwór niemalże całkiem zniknął z estrad koncertowych.
Uwertura na smyczki często traktowana jest jako dzieło „mniej ciekawe”, „nie wnoszące wiele nowego”, „przeintelektualizowane” i z nazbyt wyraźnymi wpływami Béli Bartóka. Podobieństwo do muzyki Bartóka polega głównie na sposobie manipulowania trzy- i czterodźwiękowymi komórkami melodycznymi, które kompozytor wykorzystuje zarówno do konstruowania długich linii melodycznych, jak też krótkich motywów. Uwerturę rozpoczyna czterodźwiękowy motyw: h-ais-gis-a, który pojawia się w tym krótkim, bo trwającym zaledwie 5 minut utworze, aż 132 razy. Dla samego kompozytora Uwertura była pierwszą próbą na drodze jego poszukiwań nowego języka harmonicznego i zawiera w sobie wiele elementów rozwiniętych w późniejszych utworach.
Andrzej Chłopecki tak napisał o tym utworze: „Choć pozostająca w cieniu I Symfonii (ukończonej w 1947 r.) i Koncertu na orkiestrę (ukończonego w 1954 r.), pod wieloma względami Uwertura jest najciekawszą kompozycja Lutosławskiego sprzed Muzyki żałobnej. Przy wszelkich swych szeroko rozumianych cechach neoklasycznych, łączących ją z partyturami z jednej strony Alberta Roussella, a z drugiej Béli Bartóka, Uwertura na różne sposoby zapowiada to, co stanie się z muzyką Lutosławskiego po skomponowaniu Muzyki żałobnej, a nawet Gier weneckich, więc z muzyką Lutosławskiego «właściwego». Stwierdzić by można, że w tym utworze po raz pierwszy kompozytor używa tak później charakterystycznej techniki «łańcuchowej», polegającej na zazębianiu się różnych elementów i na ich stopniowej wymianie.” (Andrzej Chłopecki, z programu V Festiwalu Muzycznego Polskiego Radia „Lutosławski”, 2001)
o naskontaktnasi mecenasi

Copyright © 2002-2011 Polskie Centrum Informacji Muzycznej
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

Informujemy, że strona polmic.pl korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Użytkownicy naszego serwisu mogą określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w swojej przeglądarce. Korzystając z naszej strony, wyrażają oni zgodę na używanie cookie.

Akceptuję pliki cookie z tej strony.

EU Cookie Directive Module Information